Termochip w lecznicy weterynaryjnej: jak działa pomiar temperatury przy skanowaniu chipa

Jedno przyłożenie czytnika do thermochipa pokazuje nam unikalny 15-cyfrowy numer chipa oraz temperaturę zwierzęcia. Sprawdzamy, jakiego sprzętu wymaga taki odczyt, jak interpretować wynik podskórny i w których procedurach gabinetowych termochip realnie oszczędza czas.

Czym jest thermochip?

Thermochip, w polskiej praktyce weterynaryjnej nazywany termochipem, to transponder identyfikacyjny z wbudowanym czujnikiem temperatury. Dla lecznicy oznacza to, że jedno przyłożenie czytnika pokazuje dwie informacje naraz: piętnastocyfrowy numer i wartość pomiaru temperatury. Poniżej opisujemy, jakiego sprzętu wymaga taki odczyt, jak czytać wynik, żeby nie wprowadzał w błąd, oraz w których sytuacjach gabinetowych termochip faktycznie skraca procedurę.

Co thermochip zmienia w gabinecie?

Standardowa ścieżka po implantacji chipa przy nowym pacjencie wygląda tak: skan chipa, wpis numeru do kartoteki. Teraz dopiero następuje kłopotliwy pomiar temperatury metodą doodbytniczą (rektalną). Thermochip natomiast łączy pierwszy i trzeci krok w jeden ruch - czytnik przyłożony w miejscu implantacji pokazuje na wyświetlaczu 15-cyfrowy numer i odczyt z czujnika temperatury, bez sięgania po standardowy termometr i bez przytrzymywania zwierzęcia w pozycji, której większość zwierzaków-pacjentów nie znosi.

Zysk to krótszy i bezinwazyjny pomiar, który obniża poziom pobudzenia pacjenta, odczyt temperatury jest wtedy bardziej miarodajny. Krótszy i mniej stresujący kontakt dla lekarza i zwierzęcia obniża poziom pobudzenia, co przekłada się na resztę wizyty, np. spokojniejsze osłuchiwanie, łatwiejsze pobranie krwi, mniej pracy dla technika. Szczególnie przy kotach, które pamiętają poprzednie pomiary, różnica bywa widoczna już od wejścia do gabinetu.

Jaki sprzęt jest potrzebny do odczytu thermochipa?

Sam chip to pasywny transponder RFID zgodny z normami ISO 11784 i ISO 11785, w kapsułce o średnicy 2,1 mm i długości 12 mm dla zwierząt dużych (konie, bydło czy alpaki) i o średnicy 1,4 mm i długości 8 mm dla zwierząt małych (psy, koty, fretki). Sam chip lub thermochip nie ma i nie potrzebuje baterii. Odczyt temperatury jest natomiast przenoszony w dodatkowym polu transmisji, dlatego obsłuży go tylko specjalistyczny czytnik przygotowany na to pole - zwykły czytnik odczyta z thermochipa sam numer, funkcja temperatury pozostanie niewidoczna.

Bardzo istotną sprawą w omawianym temacie jest certyfikat ICAR (International Committee for Animal Recording - Międzynarodowy Komitet ds. Rejestracji Zwierząt) - certyfikat dla chipów i thermochipów oraz dla czytników. ICAR zatwierdza urządzenia do znakowania zwierząt i potwierdza zgodność z normami ISO oraz niepowtarzalność numerów. Chipy spoza tego systemu bywają nieczytelne dla urządzeń w innych placówkach, a lecznica dowiaduje się o tym zwykle wtedy, gdy pacjent trafia do innego gabinetu.

Jak czytać wynik pomiaru z thermochipa?

Chip znajduje się pod skórą, w miejscu implantacji - u psów i kotów zwykle po lewej stronie szyi lub między łopatkami. To pomiar podskórny i jego wartości nie są tożsame z pomiarem doodbytniczym, do którego odnoszą się zakresy referencyjne w podręcznikach. Traktowanie obu liczb zamiennie prowadzi do fałszywych alarmów albo - gorzej - do przeoczeń.

Odczyt z czujnika warto zapisywać w kartotece z adnotacją, skąd pochodzi. Wartość „38,4°C z chipa" i „38,4°C doodbytniczo" to dwie różne informacje, a przy pacjencie prowadzonym przez kilku lekarzy brak tego rozróżnienia zamienia serię pomiarów w szum. Jeśli placówka korzysta z programu gabinetowego z polem na temperaturę, najprościej dopisać źródło pomiaru wprost we wpisie, zanim nawyk utrwali się inaczej.

Kiedy termochip sprawdza się najlepiej

  • Hospitalizacja i doba po zabiegu - gdy temperaturę sprawdza się kilka razy dziennie, a każdy kolejny pomiar termometrem budzi pacjenta i podnosi jego pobudzenie.
  • Kontrola pooperacyjna przy wizycie zdejmującej szwy.
  • Pacjenci agresywni lub skrajnie lękliwi, u których klasyczny pomiar wymaga sedacji albo dwóch osób.
  • Konie i zwierzęta sportowe w okresie startowym - obserwacja powrotu do wartości wyjściowych po wysiłku.

We wszystkich tych przypadkach wartość daje częstotliwość odczytów, na którą przy klasycznym termometrze nikt by sobie nie pozwolił.

Osobny wątek to opiekunowie zwierząt. Informacja, że chip pozwala sprawdzić temperaturę bez termometru, bywa argumentem przekonującym do zachipowania kota niewychodzącego albo do wcześniejszej wizyty kontrolnej.

Co dzieje się z numerem chipa poza gabinetem?

Lecznica jest pierwszym miejscem, w którym numer jest rejestrowany, i najczęściej jedynym, które może dopilnować, żeby trafił do bazy danych zwierząt. Bez wpisu odczyt u znalazcy kończy się na piętnastu cyfrach prowadzących donikąd - niezależnie od tego, jak zaawansowany był sam chip. Placówki współpracujące z DOGid wydają pacjentom zawieszki identyfikacyjne przy szczepieniu przeciwko wściekliźnie, co dopełnia temat od strony, której czytnik nie obsłuży: znalazca bez sprzętu odczyta numer z zawieszki od razu.

Kod producenta a kod kraju: na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Numer chipa ma piętnaście cyfr, z czego pierwsze trzy to kod producenta albo kod kraju. Kod producenta (np. 981) nadaje ICAR konkretnemu wytwórcy. Kod kraju 616 oznacza rejestrację krajową i dotyczy zwierząt objętych systemem ARiMR: koniowatych, bydła, owiec, kóz, jeleniowatych i wielbłądowatych. Stosowanie go u zwierząt towarzyszących stanowi poważne naruszenie certyfikatu ICAR w zakresie normy ISO 3166 i może skutkować dublowaniem się chipów - czego liczne przypadki są już znane w Polsce. Dla właścicieli, których zwierzę zostało oznakowane zdublowanym numerem, oznacza to konieczność poddania swoich pupili operacji usunięcia chipa - co wyjdzie w momencie konieczności wpisu do tworzonej obecnie centralnej bazy KROPiK.

W praktyce oznacza to, że lecznica prowadząca zarówno małe zwierzęta, jak i pacjentów gospodarskich, zamawia dwa rodzaje transponderów i musi je rozróżniać już na etapie magazynu, a nie dopiero przy iniekcji. W Polsce chipy z kodem 616 dostarczają jedynie podmioty wpisane na listę ARiMR, w tym Farm Innovations - partner DOGid, który ma w ofercie także thermochipy i czytniki z obsługą czujnika temperatury (szczegóły na farminnovations.pl). Przy każdym dostawcy obowiązują te same warunki brzegowe: piętnaście cyfr, zgodność z ISO 11784/11785, certyfikat ICAR i kod odpowiedni dla gatunku.

Gdy pacjent trafia bez opiekuna

Przy zwierzęciu przyprowadzonym z ulicy kolejność jest zwykle taka sama: odczyt czytnikiem, sprawdzenie numeru w bazach, dopiero potem dalsze kroki. Numer można sprawdzić w wyszukiwarce na stronie głównej DOGid, a całą procedurę razem z listą baz opisaliśmy w tekście jak sprawdzić chip psa. Przy pytaniach o rejestrację i wyszukiwanie numerów działa infolinia DOGid - tel. 914 222 222.

Identyfikacja opiera się na numerze i na tym, czy ktoś go zarejestrował. Termochip zmienia natomiast to, ile lecznica wie o pacjencie już w pierwszej minucie, zanim jeszcze ustali, do kogo należy. Szerszy kontekst samego zabiegu, z cenami i najczęstszymi pytaniami opiekunów, zebraliśmy w artykule o czipowaniu psa.

Najczęstsze pytania o termochip

Czy każdy czytnik odczyta temperaturę z termochipa?
Nie. Wymagany jest czytnik obsługujący dodatkowe pole transmisji z pomiarem - zwykły czytnik FDX-B odczyta wyłącznie numer.

Czy pomiar z termochipa zastępuje termometr doodbytniczy?
Nie. To pomiar podskórny, powierzchowny - przydatny do monitorowania trendu, ale nie do stawiania rozpoznania.

Czy termochip można wszczepić każdemu psu lub kotu?
Tak. Procedura implantacji nie różni się od standardowego chipowania - różnica dotyczy wyłącznie funkcji odczytu.